Jak wybrać sztuczną choinkę? Najpierw pomyśl, jak chcesz ją udekorować
Sztuczna choinka ma jedną przewagę, którą naprawdę docenia się dopiero podczas dekorowania: można nad nią zapanować.
Gałęzie są stabilne, można je odpowiednio rozłożyć, odgiąć i przygotować miejsce pod konkretną ozdobę. Nie osypują się przy każdej poprawce, a cięższa bombka czy figurka nie musi skończyć tam, gdzie akurat natura zostawiła wystarczająco mocną gałąź.
Przy bogato dekorowanej choince ma to ogromne znaczenie.
Dlatego wybierając sztuczne drzewko, nie patrzmy tylko na wysokość, kolor i to, jak efektownie wygląda bez ozdób. Warto od razu zadać sobie inne pytanie:
Co właściwie chcemy później na nim powiesić?
Smukła choinka daje więcej miejsca w salonie
Smukłe choinki mają jedną bardzo praktyczną zaletę: można je ustawić tam, gdzie klasyczne, szerokie drzewko zaczyna przeszkadzać.
Różnica nie jest symboliczna. Smukłe drzewko o wysokości 180 cm ma u podstawy około 100 cm, podczas gdy klasyczna choinka tej samej wysokości rozkłada się na 130 cm. To kilkadziesiąt centymetrów podłogi, które w niewielkim salonie realnie zmieniają sposób poruszania się po pokoju.
W mieszkaniu, w którym każdy metr ma znaczenie - przy komodzie, między oknem a sofą, w rogu obok przejścia - węższa choinka często wygląda znacznie lepiej niż szerokie drzewko wciśnięte na siłę.
Ma też ciekawy efekt dekoratorski. Ozdoby znajdują się bliżej siebie, więc nawet mniejsza kolekcja bombek potrafi stworzyć bogatą kompozycję.
To dobry wybór również wtedy, gdy choinkę oglądamy głównie od frontu. Nie płacimy wtedy przestrzenią za gałęzie, których później właściwie nie wykorzystujemy.
Rozłożysta choinka daje ozdobom przestrzeń
Jeżeli mamy dużo pięknych bombek, figurek, kwiatów i zawieszek zbieranych przez lata, sytuacja wygląda inaczej.
Szeroka choinka daje więcej powierzchni do dekorowania, ale przede wszystkim pozwala lepiej rozdzielić poszczególne ozdoby.
Duża bombka może dostać własne miejsce. Figurka choinkowa nie ginie pomiędzy sąsiednimi dekoracjami. Kwiat można wprowadzić głębiej między gałęzie, a kilka większych elementów rozłożyć tak, żeby nie wisiały jeden pod drugim.
Przy drzewku o średnicy 135 cm między sąsiednimi gałęziami zostaje tyle miejsca, że figurka wysoka na 18 cm ma wokół siebie własną przestrzeń, a nie styka się z kolejną ozdobą.
W aranżacjach Remi Decor właśnie dlatego lubimy choinki o wyraźnie rozbudowanej bryle, gdy chcemy pokazać większą kolekcję ozdób.
Szeroka choinka nie potrzebuje więcej dekoracji dlatego, że jest większa. Daje po prostu więcej miejsca, żeby każdą z nich dobrze pokazać.
Zmierz pokój, zanim wybierzesz drzewko
Choinka o wysokości 220 cm nie zajmuje w pokoju 220 centymetrów.
Doliczyć trzeba stojak i miejsce nad czubkiem. Gwiazda albo szpic powinny mieć nad sobą trochę powietrza, a nie opierać się o sufit. W mieszkaniu o typowej wysokości 250 cm margines robi się wtedy naprawdę niewielki – i lepiej sprawdzić to miarką niż na oko, już po rozpakowaniu kartonu.
Druga rzecz to głębokość. Zmierz nie tylko wysokość, ale też ile centymetrów możesz oddać w głąb pokoju, żeby nikt nie zahaczał o gałęzie, przechodząc obok. Choinka, którą trzeba omijać bokiem, przestaje cieszyć mniej więcej trzeciego dnia.
I jeszcze jedno: miejsce pod drzewkiem. Prezenty, obciążona donica albo stojak przykryty materiałem też potrzebują swoich centymetrów.
Sprawdź, jak rozkładają się gałęzie
To parametr, o którym przed zakupem myśli niewiele osób, a przypomina sobie o nim każdy, kto właśnie rozkłada choinkę przed Wigilią.
W konstrukcji zawiasowej, nazywanej czasem parasolkową, gałęzie są przymocowane do pnia na zawiasach. Po ustawieniu kolejnej części drzewka po prostu opadają na swoje miejsce. Zostaje rozłożenie końcówek i uformowanie bryły.
Częściej spotyka się jednak rozwiązanie, w którym gałęzie są wprawdzie zamocowane na stałe, ale złożone płasko wzdłuż pnia. Każdą trzeba odgiąć ręcznie, a to wymaga trochę siły. Zwłaszcza przy pierwszym rozkładaniu, gdy drzewko jest świeżo z kartonu i wszystko jest jeszcze sztywne.
To nie jest wada, tylko inna ilość pracy. Warto o niej wiedzieć wcześniej, bo przy drzewku wysokim na dwa metry różnica między jednym a drugim rozwiązaniem to kilkadziesiąt minut przy pierwszym ustawieniu.
Oba rozwiązania mają za to przewagę nad starszymi modelami, w których każdą gałąź zaczepiało się na pniu osobno. Tamtych nie dało się rozłożyć szybko, a pojedynczą gałąź dawało się po prostu zgubić między sezonami.
Dobra choinka musi pozwolić się poprawiać
I właśnie dlatego to odginanie, choć bywa męczące, ma swoją wartość.
Choinki prawie nigdy nie wyglądają najlepiej minutę po wyjęciu z pudełka. Trzeba rozłożyć końcówki, odsunąć jedne gałęzie od drugich, czasem coś unieść, czasem zrobić świadomie trochę wolnej przestrzeni.
Właśnie wtedy widać różnicę między choinką, która ma jedynie wyglądać efektownie na zdjęciu, a taką, z którą dobrze się pracuje. Sztywna gałąź, której nie da się ruszyć, wygląda tak samo przez wszystkie lata – i w tym samym miejscu zawsze będzie przeszkadzać.
Przy dekorowaniu możliwość lekkiego podniesienia gałęzi, skierowania jej na bok albo zrobienia miejsca pod dużą figurkę jest często ważniejsza niż idealna symetria drzewka.
Najpierw wybierz rolę choinki
Jeżeli mamy niewielkie mieszkanie i kilkanaście ulubionych bombek, piękna smukła choinka może być dokładnie tym, czego potrzebujemy.
Jeżeli przez lata zgromadziliśmy kolekcję szklanych ozdób, dużych kwiatów, figurek i dekoracji, które chcemy naprawdę wyeksponować, warto pozwolić sobie na drzewko bardziej rozłożyste.
W naszej ofercie sztucznych choinek przy każdym modelu znajdziesz wysokość i średnicę u podstawy – te dwie liczby wystarczą, żeby sprawdzić, czy drzewko zmieści się tam, gdzie ma stanąć.
Bo choinka nie jest tylko kolejną świąteczną dekoracją.
Jest miejscem, na którym wszystkie pozostałe dekoracje mają wyglądać najlepiej.